pansamochodzik.ok1.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Download  Zaloguj
 Ogłoszenie 
****

WITAMY NA FORUM MIŁOŚNIKÓW PANA SAMOCHODZIKA

****

Już 6 września startuje NOWY KONKURS SAMOCHODZIKOWY!!

Zapraszamy do udziału!!!

NIEWIDZIALNY KONKURS


Poprzedni temat :: Następny temat
Tajemnica Tajemnic - czyli Praga Czeska
Autor Wiadomość
PawelK 
Moderator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 2408
Wysłany: 2009-08-24, 21:06   Tajemnica Tajemnic - czyli Praga Czeska

ponieważ nigdy nie byłem w Pradze a samoloty jeszcze nie podrożały to pozwoliłem sobie na krótki wypad urlopowy właśnie tam. Szczerze powiem, że Praga mnie nie oczarowała ale wynika to chyba z tego, czego Pan Tomasz nie mógł przeżyć bo wtedy gdy on tam bywał tak nie było - czyli wszechobecnej komercji. W Pradze płaci się za wszystko (nawet za toaletę w Macu!) i to wcale nie mało a dodatkowo, żeby przypadkiem ludzie nie zwiedzali tylko miejsc ciekawych sprzedają często wyłącznie bilety "pakietowe" i tak Złotą Uliczkę można zobaczyć wyłącznie w pakiecie z Zamkiem i średnio ciekawą bazyliką św. Jerzego a cmentarz żydowski wyłącznie w komplecie z synagogami, w których z synagog praktycznie pozostały tylko budynki. Dodatkowo - w wielu miejscach nie wolno robić zdjęć, a tam gdzie wolno trzeba za to płacić! Ale cóż, skoro zaopatrzyłem się w aparat to musiałem robić zdjęcia :D i zgodnie z treścią książki:
udałem się na Vaclavske Namiesti - czyli po polsku na plac Wacława



niestety nie udało się znaleźć sklepu z antykami, w którym Zdenek oddał ikonę do sprzedaży kolejny trop Pana Tomasza to ulica Paryska:





Pan Dohnal zajmował trzypokojowe mieszkanie na drugim piętrze secesyjnej kamienicy, prawie na przeciw Staronovej Synagogi.

To są kamienice na przeciw i prawie na przeciw



niestety obecnie pana Dohnala chyba by nie było stać na trzy pokoje w takiej kamienicy. Na dole kamienic przy ulicy Paryskiej są sklepy takie jak Prada czy Louis Vuitton a wynajęcie czteropokojowego mieszkania w takiej kamienicy to koszt 55K koron czeskich miesięcznie (ca. 9K PLN)

a to jest Staronowa Synagoga po przeciwnej stronie ulicy




Ponieważ Helenka pracowała jako kustosz w zamienionej ostatnio na muzeum, słynnej Złotej Uliczce to tam też trafiliśmy, niestety ostatnio Złota Uliczka została zamieniona w pasaż handlowy - każdy domek to sklepik z duperelami i cenami z kosmosu




co dalej? Dalej Pan Samochodzik próbował gdzieś zamieszkać. Nawet nie skierował wehikułu na Vaclavskie Namiesti, gdzie dumnie wznosiły się hotele "Ambasador"




lub "Jałta"




teraz, nie są to najpiękniejsze hotele na Placu Wacława, ale nadal pewnie są drogie ;-)

Pojechał więc na kamping Uledaren, na który ja nie pojechałem, jako że ciężko było ciągnąć drugą połowę na przedmieścia Pragi tylko po to, żeby zrobić zdjęcie jakiegoś kampingu. I tak patrzyła na mnie jak na debila gdy latałem po Małej Stranie szukając komisariatu!!!

Kolejny etap w Pradze to poszukiwanie Zdenka Blachy, który mieszkał (całkiem niedaleko naszego hotelu) tuż koło staropraskiej gospody "U Kalicha". My tam nie byliśmy bo gospoda prawie 3 kilometry od centrum pusta zupełnie z cenami takimi jak na Rynku Staromiejskim...

aha, adres oczywiście - Na Bojsti 12/14





Następnie Pan Tomasz umówił się z panem Dohnalem i Ludmiłą koło pomnika św. Wacława na Vaclavskim Namesti



i jak pisze: Tuż u stóp pomnika przelewał się tłum ludzki, za plecami miałem Muzeum Narodowe - monumentalną renesansową budowlę wzniesioną na miejscu dawnej Końskiej Bramy.



Następny krok to komisariat na Małej Stranie - adres, jaki udało mi się odszukać to ul. Vlasska 3



dalej, chyba najciekawsze miejsce jakie zobaczyłem dzięki "śledzeniu" Pana Samochodzika - Klementinum. Pan Tomasz pojechał tam do Biblioteki Państwowej





ja natomiast trafiłem do Barokowej Sali Bibliotecznej, która wygląda jak biblioteka z amerykańskich filmów typu Indiana Jones. Okna zasłonięte, półki pod sufit zastawione kilkusetletnimi książkami, drewniane drabiny i wielkie globusy na środku sali - fantazja. Niestety nie wolno robić zdjęć :( Dodatkowo, w cenie (znów pakiet) była wizyta na wieży astronomicznej, z której rozciąga się fantastyczny widok na Pragę. I wszystko to za jedyne 200 KCZ a ponieważ wycieczki te nie są nachalnie reklamowane więc mieliśmy dwuosobową wycieczkę z przewodnikiem i nikt nie przepychał się przy oglądaniu urządzeń, z którymi pracował Johannes Kepler.

co dalej? Ano dalej trafiamy na rozmowę Pana Tomasza ze Zdenkiem Blachą, który z tajemniczym Robertem umawiał się zawsze przy Przykopie przed Cedokiem.



Następny etap imprezy to Nowe Miasto, gdzie Pan Tomasz umówił się z panem Dohnalem, Karolove Namesti numer 40 czyli dom, w którym mieszkał Edward Kelley, to teraz nadal jest apteka




Pan Tomasz pooglądał ciekawe miejsca w okolicy placu: Na Karlovym Namiesti jeszcze raz obejrzałem barokowy kościół św. Ignacego i renesansowy nowomiejski ratusz. Kilkakrotnie przebudowywany, zachował do dziś niektóre partie - na przykład wieże - w stylu gotyckim.







Później panowie poszli ulicą Resselovą do prawosławnego kościoła Cyryla i Metodego.



A będąc na Hradczanach wstąpili panowie na kawę i ciastka do kawiarni na ulicy Vikarskiej - kawiarnia/restauracja - jedyna i nie bardzo oblegana.



Teraz trochę dłuższa opowieść: Ulicą Paryską mkną samochody na most Svatopluka Czecha, a tuż obok, w zupełnej ciszy i melancholijnym skupieniu, zatacza łuk maleńka uliczka o nazwie: U stareho hrzbitova, co znaczy: Przy Starym Cmentarzu.

Samochody mkną ale uliczka nie ma nic wspólnego z ciszą i melancholijnym skupieniem, jest pełna turystów, sklepów i straganów.





Synagogi zwiedziłem - ale zdjęć nie będzie - nie wolno robić.

Natomiast wolno robić zdjęcia na cmentarzu. zacząłem z Ludmiłą zwiedzać stary cmentarz. Na niewielkiej przestrzeni sterczało z ziemi dwanaście tysięcy kamieni nagrobkowych. Duże i małe, wznoszące się wysoko ponad grunt cmentarza albo już zupełnie zapadłe w ziemię, jedne obok drugich, niemal wchodzące na siebie, sczepione z sobą. Spiczaste lub półokrągłe, rzeźbione misternie lub prosto ociosane kamienne tablice, pamiątka po tych, których przed wiekami skrył ten skrawek praskiej ziemi.
(...) Tu i ówdzie stoją wspaniałe grobowce, sarkofagi, tumby o dużej wartości artystycznej. Albowiem wbrew obowiązującemu u Żydów prawu religijnemu, zabraniającemu odtwarzać podobizny ludzi, zwierząt i przedmiotów, Żydzi prascy przyozdabiali nagrobki podobiznami zwierząt i przedmiotów, pod ich postaciami wyrażając symbolicznie imiona i nazwiska zmarłych albo uprawiany przez zmarłego zawód. I tak ród Arona przedstawiono poprzez
wyrzeźbione ręce, pinceta oznaczała, że zmarły był lekarzem, nożyczki — że był krawcem. Wyrzeźbione na kamieniach lwy, dzbany, jelonki, wszystko to jest świadectwem wspaniałej sztuki kamieniarskiej epoki Odrodzenia w Pradze i stanowi historyczną pamiątkę.





I wreszcie sarkofag rebego Löwe. Przód i tył stanowią dwa ogromne, pięknie rzeźbione kamienie z ornamentem kolumn, tablic Mojżeszowych. W wyrytym owalu pręży się wspaniały lew, oznaczający imię rebego — Jehuda. Między zaś przednią i tylną ścianą płyty tworzą jakby stromy dach nad grobowcem.





Smith zaproponował spotkanie wieczorem w restauracji „Slovenska jizba” w hotelu „Paryż”.
Wygląda na to, że restauracja już zmieniła nazwę ale hotel jest!




i kolejne miejsce, z książki (prawie) - Właśnie wsiadali do wozu, gdy nagle od strony uliczki U pruskich kasaren wyskoczył mój błękitny dog. W kilku potężnych susach dopadł białego porscha i groźnie warcząc skoczył na osobnika w prochowcu.. Dlaczego prawie? Ponieważ nie udało mi się znaleźć takiej ulicy nawet na planie Pragi, jedyna ulica, która odpowiada opisowi to ulica U Bruskich Kasaren i tam poszedłem.


i to by było na tyle












no nie jeszcze nie, jeszcze niespodzianka - czyżby Pan Tomasz jednak cały czas bywał w Pradze i przechadzał się z Protem po Vaclavskich Namesti?

Ostatnio zmieniony przez PawelK 2009-08-25, 16:15, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
 
iwmali 
Moderator



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 6876
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-08-24, 21:40   

Relacja niesamowita,gratulacje! Ja byłam w Pradze 3 razy,ale nie znalazłam wszystkich miejsc z Tajemnicy tajemnic,może dlatego,że nie miałam nawigacji??? :D A na Złotą Uliczkę wchodziło się za darmochę!
_________________

http://iwmali.bloog.pl/kat,568811,index.html
Nuda...nic się nie dzieje!
 
 
czesio1 
Ojciec prowadzący



Pomógł: 5 razy
Wiek: 34
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 8338
Wysłany: 2009-08-24, 22:04   Re: Tajemnica Tajemnic - czyli Praga Czeska

PawelK napisał/a:

Pojechał więc na kamping Uledaren, na który ja nie pojechałem, jako że ciężko było ciągnąć drugą połowę na przedmieścia Pragi tylko po to, żeby zrobić zdjęcie jakiegoś kampingu. I tak patrzyła na mnie jak na debila gdy latałem po Małej Stranie szukając komisariatu!!!

Tak to już niestety bywa, że ciężko odnaleźć się w tych samych fascynacjach z drugą połową. Ale podejrzewam, że tak ma większość z nas.
Fotorelacja świetna, gratulacje Paweł! Na mnie Praga też nie wywarła aż tak wielkiego wrażenia ale może po części dlatego, że pogoda była fatalna (praktycznie cały czas padal deszcz, raz mniejszy raz większy) a także dlatego, że była to jednodniowa wycieczka autokarowa z Kudowej - Zdrój z wynajętym przewodnikiem. A wiadomo przewodnik ma ściśle określony plan a i pozostali uczestnicy nie byliby zainteresowani szukaniem choćby mieszkania Dohnalów czy innych miejsc znanych nam z Tajemnicy Tajemnic. Może gdybym kiedyś wybrał się tam sam i jak pisze iwmali z dobrą nawigacją i przede wszystkim na dluższy pobyt to Praga ukazałaby się w innym świetle?
 
 
 
Karen 
Maniaczka Samochodzika



Wiek: 34
Dołączyła: 18 Cze 2008
Posty: 2957
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2009-08-25, 08:51   

Relacja wspaniała :564: , jako że w Pradze też nigdy nie byłam, fajnie było zobaczyć te wszystkie miejsca chociaż na zdjęciach :)
 
 
 
Szara Sowa 
Moderator



Pomógł: 2 razy
Wiek: 43
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 3755
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-08-25, 10:39   

Bylem w Pradze kilka razy i naprawdę zawsze sie zastanawiałem co też ludzie w niej widzą takiego ciekawego. Dla mnie to jedna wielka ściema, świadcząca o tym że grunt to dobry bajer. A Praga z ostatnich lat to już w ogóle koszmar. Tłumy turystów, ceny wygórowane, w centrum pełna komercja. Może jest to ciekawe miejsce dla Japończyka, Amerykanina czy Hindusa. Ale dla Europejczyka? Naprawdę przy Warszawie Praga odpada w przedbiegach!
Gratulację za świetną relację! Mimo tego co napisałem powyżej na pewno warto raz w życiu do Pragi przyjechać i skonfrontować swoje wrażenia z tym co napisałem no i oczywiście z Tajemnica Tajemnic!
_________________
 
 
 
PawelK 
Moderator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 2408
Wysłany: 2009-08-25, 10:51   

To chyba jest kwestia umiejętności sprzedawania tego co się ma. W Warszawie jakoś nie widać tłumów biegających po mostach czy praskiej stronie z aparatami i statywami żeby zrobić zdjęcia Warszawy przy zachodzącym słońcu czy wieczorem/w nocy aby sfotografować pięknie oświetlony Zamek Królewski, a przecież te widoki wcale nie są gorsze od Hradczanów. Tylko chyba nikt tych widoków nie sprzedaje turystom.
 
 
 
Szara Sowa 
Moderator



Pomógł: 2 razy
Wiek: 43
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 3755
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-08-25, 11:07   

PawelK napisał/a:
W Warszawie jakoś nie widać tłumów biegających po mostach czy praskiej stronie z aparatami i statywami żeby zrobić zdjęcia Warszawy przy zachodzącym słońcu czy wieczorem/w nocy aby sfotografować pięknie oświetlony Zamek Królewski, a przecież te widoki wcale nie są gorsze od Hradczanów.


Że nie wspomnę o Łazienkach, Agrykoli, Krakowskim Przedmieściu, także Pałacu Kultury, gmachach rządowych i wielu nowoczesnych budynkach, niejednokrotnie bardzo udanych i awangardowych. Bo miasto to nie tylko stare kamienice i kościoły. Poza tym te otwarte przestrzenie, szerokie arterie. W Warszawie się czuje że się jest w stolicy!
Trochę mi nieswojo że to ja - Poznaniak muszę wypisywać takie rzeczy a Warszawiacy milczą.... :D
_________________
 
 
 
czesio1 
Ojciec prowadzący



Pomógł: 5 razy
Wiek: 34
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 8338
Wysłany: 2009-08-25, 11:47   

Szara Sowa napisał/a:
PawelK napisał/a:
W Warszawie jakoś nie widać tłumów biegających po mostach czy praskiej stronie z aparatami i statywami żeby zrobić zdjęcia Warszawy przy zachodzącym słońcu czy wieczorem/w nocy aby sfotografować pięknie oświetlony Zamek Królewski, a przecież te widoki wcale nie są gorsze od Hradczanów.


Że nie wspomnę o Łazienkach, Agrykoli, Krakowskim Przedmieściu, także Pałacu Kultury, gmachach rządowych i wielu nowoczesnych budynkach, niejednokrotnie bardzo udanych i awangardowych. Bo miasto to nie tylko stare kamienice i kościoły. Poza tym te otwarte przestrzenie, szerokie arterie. W Warszawie się czuje że się jest w stolicy!
Trochę mi nieswojo że to ja - Poznaniak muszę wypisywać takie rzeczy a Warszawiacy milczą.... :D

A Warszawiaków jest na forum conajmniej 9-iu (9-ioro) jak podają statystyki. :D
Ale Szara Sowo Tobie to doskonale wychodzi więc możesz śmiało robić i za Poznaniaka i za Warszawiaka. :)
 
 
 
iwmali 
Moderator



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 6876
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-08-25, 17:39   

Ja byłam w tym roku w Warszawie,po długiej przerwie i jestem zachwycona Warszawą. Byłam we wszystkich miejscach wymienionych przez Szarą Sowę i w wielu innych,i muszę Wam powiedzieć,że wszędzie były tłumy ludzi,prawie jak w Pradze!!! A w Muzeum Powstania Warszawskiego to było tak dużo turystów,że byłam w szoku! Więc i Warszawę ludność lubi!!! :D
_________________

http://iwmali.bloog.pl/kat,568811,index.html
Nuda...nic się nie dzieje!
 
 
Pigeon 
Lubi Samochodzika


Dołączył: 30 Cze 2009
Posty: 303
Wysłany: 2009-08-28, 20:32   

Rzeczywiście ciekawa wycieczka. Byłem w Pradze, ale tych miejsc nie widziałem. Miło tak zobaczyć choćby na zdjęciach miejsca znane z książki. A co do ostatniego to rzeczywiście Prot jak nic został w Pradze. :p
_________________
 
 
alcotronic 
Lubi Samochodzika



Pomógł: 3 razy
Wiek: 28
Dołączył: 27 Gru 2007
Posty: 467
Skąd: Malbork
Wysłany: 2009-08-28, 22:26   

Świetna wycieczka, gratulacje za wytrwałość w podążaniu śladami Pana Samochodzika. Ja choć byłem własnym transportem nie podjąłem się tego, raz z braku nawigacji, dwa nie miałem ze sobą książki więc i miejsc wszystkich nie pamiętałem. Praga mi się jednak podobała choć ceny faktycznie wycinały z butów (zjadłem tam najdroższa pizzze w życiu - ok.70 pln i nawet się nie najadłem :p )
 
 
PawelK 
Moderator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 2408
Wysłany: 2009-08-28, 23:49   

Co Wy z tą nawigacją? Ja włączyłem sobie GPSa żeby zobaczyć ile przedreptujemy na nóżkach a miejsca do zwiedzenia przygotowałem w domu - książka, viamichelin i ewentualnie google - wyszło z tego kilkanaście stron - cytat, miejsce, mapka :D
_________________
 
 
 
iwmali 
Moderator



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 6876
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-08-29, 00:30   

Tak tylko mówisz! Ja też miejsca szykuję w domu,ale nawigacja to jest to!!! :D

=Pojechał więc na kamping Uledaren, na który ja nie pojechałem, jako że ciężko było ciągnąć drugą połowę na przedmieścia Pragi tylko po to, żeby zrobić zdjęcie jakiegoś kampingu. I tak patrzyła na mnie jak na debila gdy latałem po Małej Stranie szukając komisariatu!!!=
Z tych Twoich słów tak się uśmiałam,już myślałam,że pęknę,bo przypomniałam sobie jak we Fromborku szukaliśmy właśnie jak debile komisariatu i nie mogliśmy go znaleźć. W końcu gdy płaciłam za obiad zapytałam kelnerki gdzie on jest,to bidulce pieniądze z ręki wypadły! Chyba ma coś na sumieniu! Później okazało się,że koło niego przechodziliśmy,tylko kto maluje komisariat na różowo,nigdy bym nie pomyślała,że może być on RÓŻOWY!
_________________

http://iwmali.bloog.pl/kat,568811,index.html
Nuda...nic się nie dzieje!
 
 
alcotronic 
Lubi Samochodzika



Pomógł: 3 razy
Wiek: 28
Dołączył: 27 Gru 2007
Posty: 467
Skąd: Malbork
Wysłany: 2009-08-30, 00:34   

iwmali napisał/a:
przypomniałam sobie jak we Fromborku szukaliśmy właśnie jak debile komisariatu i nie mogliśmy go znaleźć. [...] Później okazało się,że koło niego przechodziliśmy,tylko kto maluje komisariat na różowo,nigdy bym nie pomyślała,że może być on RÓŻOWY!


ja siedzibę por.Judzińskiego znalazłem przypadkiem idąc z portu :)


a w Pradze podobały mi się np. takie oto widoki (o zabytkach nie wspominając)
 
 
czesio1 
Ojciec prowadzący



Pomógł: 5 razy
Wiek: 34
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 8338
Wysłany: 2009-08-30, 11:05   

alcotronic napisał/a:


a w Pradze podobały mi się np. takie oto widoki (o zabytkach nie wspominając)
Obrazek

Też mam kilka takich zdjęć. To jeden z nielicznych momentów gdy podczas naszej wycieczki do Pragi nie padał deszcz. :)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Strona wygenerowana w 0.26 sekundy. Zapytań do SQL: 11


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową